forum.nfo.pl

Forum NFO
Teraz jest So, 22 lis 2014, 12:59

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kołtuny
PostNapisane: Śr, 22 paź 2008, 11:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 29 mar 2008, 12:24
Posty: 27
Lokalizacja: gorzów wlkp.
Jak sobie radzicie z kołtunami? Codziennie czeszecie koty? Może jest jakiś preparat przeciw kołtunom? pomóżcie..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 22 paź 2008, 11:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 20 sie 2007, 10:26
Posty: 1060
Lokalizacja: Świnoujście
Ja codziennie koty oglądam, czy jakichś kołtunów nie mają. Oprócz tego, jeśli jakiś się trafi - bo czasem po nocy kołtunek znajduję, szczególnie u bardzo ofutrzonego kota to w ruch idzie specjalny grzebyk filcak, który fantastycznie przecina kołtuny i pozwala usunąć z kociego futra tylko to, co się splątało. Grzebyk na zdjęciu poniżej.

Obrazek

Oprócz tego używam grzebyka, który nie elektryzuje sierści - jak się futro nie elektryzuje to jakoś tych kołtunów mniej. Można preparat jakiś antystatyczny użyć. Ja mam Bi-Phase (Anti Static) z Anju Beaute - można zakupić tutaj: http://www.lavenderlove.pl/kosmetyki.html w dziale ze sprayami.

Jest tam też preparat, który pomaga w rozplątywaniu kołtunów (Absolu), ale nie miałam okazji z niego korzystać bo moje koty jakoś rzadko się (odpukać) kołtunią.


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 28 mar 2009, 12:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 23 gru 2008, 01:31
Posty: 19
Lokalizacja: Katowice
Witam
Odświeżam temat bo nie chcę zakładać nowego.
Otóż mój kot się strasznie kołtuni, czeszemy go codziennie ale codziennie jest milion nowych kołtunów. W tej sytuacji chyba najlepszym rozwiązaniem będzie ogolenie kotecka chyba, że macie jakiś pomysł.
Z góry dziękuje za rady :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 28 mar 2009, 16:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 23 sty 2007, 21:52
Posty: 2272
Lokalizacja: Szczecin
matko - nie gol kotecka 8O Chesac cieprliwie codziennie. Norwegi filcuja sie na wiosne bo gubia futro. Taka ich uroda


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 28 mar 2009, 16:57 
Offline

Dołączył(a): Pt, 23 sty 2004, 22:39
Posty: 6623
Lokalizacja: Polska
Czesać, czesać i jeszcze raz czesać. dwa, trzy razy dziennie, lepiej krócej, a częściej.
Jeśli kot nie jest wystawiany, to najlepszym rozwiązaniem są nożyczki - wyciąć kołtuny, jeśli nie można ich delikatnie usunąć.
Nie wszystkie koty mają kołuniace się kudełki, niektórym robią się kołtuny pod pachami - wtedy tylko nożyczki, inaczej raczej się ich nie usunie, innym kołtuni się kryza - łatwe do usunięcia nawet palcami, inne jeszcze mają kołtunki bardzo, bardzo blisko skóry - ze sflicowanego podszerstka - wtedy też tylko nożyczki albo bardzo, bardzo cierpliwe palce.
Nie ma lekko - o ile nie usunie się martwych włosów - będą kołtuny. Im częściej będzie się martwe kudełki wyczesywać, tym kołtunków będzie mniej. Wszyscy sobie podobnie radzimy.

_________________
Obrazek Obrazek Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 28 mar 2009, 18:05 
Offline

Dołączył(a): Wt, 3 lip 2007, 10:22
Posty: 383
Lokalizacja: KONIN
Dodałabym tu tylko jeszcze jedną kwestię - uważam, że bardzo duży wpływ na kołtunienie się włosów mają karmy, czyli to co koty jedzą.
Po tym zdaniu napisałam jeszcze sporo, ale po przemyśleniu skasowałam...

_________________
Teresa
Obrazek


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 28 mar 2009, 20:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 23 lis 2004, 17:02
Posty: 2662
Dajatera napisał(a):
Dodałabym tu tylko jeszcze jedną kwestię - uważam, że bardzo duży wpływ na kołtunienie się włosów mają karmy, czyli to co koty jedzą.
Po tym zdaniu napisałam jeszcze sporo, ale po przemyśleniu skasowałam...
A mogłaby Pani zdradzić jakie karmy czy sposób karmienia ma wpływ na niekołtunienie się kotów.
Moje koty karmiłam zawsze karmami z górnej półki, wydaje b.duże sumy na jedzenie dla moich kotów, a po tego typu sugestiach mam wrażenie, że źle karmię swoje koty, bo się kołtunią.

_________________
ObrazekObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 28 mar 2009, 22:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 23 gru 2008, 01:31
Posty: 19
Lokalizacja: Katowice
yhm.....To powoli się będziemy kołtunków pozbywać. A co do fatalnej jakości karmy - hmmm moje koty jedzą karmę royala dla kastratów dodatkowo dostają krople witavet dostałam od weterynarza...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 28 mar 2009, 22:25 
Offline

Dołączył(a): Wt, 3 lip 2007, 10:22
Posty: 383
Lokalizacja: KONIN
BASIENIA napisał(a):
Dajatera napisał(a):
Dodałabym tu tylko jeszcze jedną kwestię - uważam, że bardzo duży wpływ na kołtunienie się włosów mają karmy, czyli to co koty jedzą.
Po tym zdaniu napisałam jeszcze sporo, ale po przemyśleniu skasowałam...
A mogłaby Pani zdradzić jakie karmy czy sposób karmienia ma wpływ na niekołtunienie się kotów.
Moje koty karmiłam zawsze karmami z górnej półki, wydaje b.duże sumy na jedzenie dla moich kotów, a po tego typu sugestiach mam wrażenie, że źle karmię swoje koty, bo się kołtunią.

Nie było w moim zamiarze krytykować, chciałam tylko podpowiedzieć dla przemyślenia.

_________________
Teresa
Obrazek


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 29 mar 2009, 21:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 7 gru 2007, 00:15
Posty: 364
Lokalizacja: Mediolan
Witam wszystkie Panie kotków "kołtuniących się"!

Moje kotki czesane są codziennie od 2 lat i 3 miesięcy i poza jedynym kołtunem, jak przywiozłam je z Polski (miały 4 miesiące), nigdy z ich sierścią nie miałam kłopotu. Kołtun zrobił się u mnie w domu :cry:
Jedzą w 90% puszki "z górnej półki" dwa razy dziennie, w tym raz na tydzień świeżego ugotowanego dorsza i raz/dwa na tydzień gotowanego fileta z kurczaka lub indyka oraz pokarm suchy do woli z "najwyższej" półki :D .

Dajaterko, a więc pocieszam się, że ten system karmienia fukcjonuje :D....
Jednak w/g mnie - możecie się śmiać ile chcecie - tak samo ważne jest czesanie "z miłością", a nie "odwalenie" tej czynności...
Kot w stresie lub niedopieszczony, to kot, któremu robią się te kołtuny (ale nie jest to oczywiście regułą).
Przynajmniej ja tak myślę...

Serdecznie pozdrawiam.
__________________
Maryla

_________________
Obrazek
http://www.maryla.eu


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 29 mar 2009, 23:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 21 sty 2004, 14:46
Posty: 5504
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
Kot w stresie lub niedopieszczony, to kot, któremu robią się te kołtuny (ale nie jest to oczywiście regułą).

Moim zdaniem nie masz racji.
Niektóre koty mają większe tendencje do powstawania kołtunów, inne kołtunów nie mają wcale, a jeszcze u innych kołtuny pojawiają się sezonowo. I miłość nie ma tu nic do rzeczy.

_________________
Obrazek
"Go lightly down your darkened way, go lightly underground, I'll be down there another day, I won't rest until you're found..."


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 30 mar 2009, 00:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 7 gru 2007, 00:15
Posty: 364
Lokalizacja: Mediolan
oberhexe napisał(a):
Cytuj:
Kot w stresie lub niedopieszczony, to kot, któremu robią się te kołtuny (ale nie jest to oczywiście regułą).

Moim zdaniem nie masz racji.
Niektóre koty mają większe tendencje do powstawania kołtunów, inne kołtunów nie mają wcale, a jeszcze u innych kołtuny pojawiają się sezonowo. I miłość nie ma tu nic do rzeczy.


Droga Oberhexe,
naturalnie masz rację co do tych kocich tendencji... Nie przeczę, ale oprócz tych tendencji, w/g mnie oczywiście, dużą rolę odgrywa sposób czesania... delikatność, czułość, brak pośpiechu, autentyczne zainteresowanie kocim "futerkiem" (mam 3 rodzaje szczotek :wink: )
Miłość "ma zawsze do rzeczy" - ja tak uważam :D
Moje GG oprócz czesania, są zawsze, choć przez moment masowane, w miejscach, które lubią.... i aż drżą i mruczą z zadowolenia, podnoszą łapy, pokazują paszki.... ale to moje przekonanie (o traktowaniu czesania z uczuciem), wcale nie oznacza, że nie masz racji pisząc jak powyżej! Jakieś tam wyjątki istnieją...
Serdecznie pozdrawiam.
____________
Maryla

_________________
Obrazek
http://www.maryla.eu


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 30 mar 2009, 01:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 21 sty 2004, 14:46
Posty: 5504
Lokalizacja: Kraków
Mam kota, który autentycznie lubi być czesany. Często wystarczy wziąć do reki grzebień, a on już melduje się na krześle, ociera, mruczy i nadstawia. Co nie zmienia faktu, że na wiosnę, kiedy przychodzi czas na zmianę futra, robią mu się kołtuny.

_________________
Obrazek
"Go lightly down your darkened way, go lightly underground, I'll be down there another day, I won't rest until you're found..."


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 30 mar 2009, 03:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 20 sie 2007, 10:26
Posty: 1060
Lokalizacja: Świnoujście
Mam dokładnie to samo z Drakulą, uwielbia być czesany, przeciąga się wtedy, wyciąga, mruczy lub po prostu błogo zasypia ;) niestety kołtuny nie omijają portek, te z kryzy łatwo wychodzą - wystarczy złapać palcami "w przelocie", ale te na portkach bywają dość uciążliwe. Dlatego, gdy tylko mam chwilkę, chwytam za grzebień i po kolei "oblatuję" z nim koty.

Ginger na przykład w ciągu jednej doby (gdy koty zostały pod opieką rodziców w Sylwestra) tak się skołtuniła w jednym miejscu, że po wyczesaniu tego sfilcowanego fragmentu, został jej całkiem pokaźny łysy placek :( odrasta do dzisiaj, a i tak długością nie dorównuje reszcie futerka.


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 31 mar 2009, 00:30 
Offline

Dołączył(a): Wt, 3 lip 2007, 10:22
Posty: 383
Lokalizacja: KONIN
oberhexe napisał(a):
Cytuj:
Kot w stresie lub niedopieszczony, to kot, któremu robią się te kołtuny (ale nie jest to oczywiście regułą).

Moim zdaniem nie masz racji.
Niektóre koty mają większe tendencje do powstawania kołtunów, inne kołtunów nie mają wcale, a jeszcze u innych kołtuny pojawiają się sezonowo. I miłość nie ma tu nic do rzeczy.


Karolina napisał(a):
Ginger na przykład w ciągu jednej doby (gdy koty zostały pod opieką rodziców w Sylwestra) tak się skołtuniła w jednym miejscu, że po wyczesaniu tego sfilcowanego fragmentu, został jej całkiem pokaźny łysy placek :( odrasta do dzisiaj, a i tak długością nie dorównuje reszcie futerka.

No i co Oberhexe, nie w stresie? Oczywiście, że tak. Maryla ma tu bardzo dużo racji.
Ale zapraszam do obejrzenia mojego Zulusa... Ma tak bujne i gęste włosy, że grzebienia w nie nie idzie wsadzić. Czesany raz po raz (ale oczywiście nie raz po raz w ciągu dnia), obecnie zaczął już sypać, ale kołtuna u niego nawet "na lekarstwo" nie znajdzie. Oczywiście, dopieszczany przeze mnie jest często w ciągu dnia.
Poza tym już prawie 2 miesiące jest u mnie obca kotka , czeszę ją raz dziennie obowiązkowo, chociażby dlatego, że nie jest moja, również nie ma nawet najmniejszego kołtunka, a "kudłata", że ho, ho. Natomiast, jeżeli szłoby o pieszczochy, z pewnością, nie czuje, że to nie jej Rodzina.

_________________
Teresa
Obrazek


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

Forum korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności - Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.